finture_blog_coverCzaplejewicz
Okiem analityka

3 pytania do eksperta. Izabela Czaplejewicz

Realizacja projektów bankowych może być pełna nieoczywistych wyzwań, ale i pozytywnych zaskoczeń. O kulisach pracy analityka oraz o tym, co najbardziej pomaga i co najbardziej przeszkadza w skutecznej współpracy z klientami, opowiada Izabela Czaplejewicz – analityczka biznesowo-systemowa, mająca na koncie wiele wdrożeń w dużych instytucjach finansowych.

Iza wskazuje sytuacje, w których klienci imponują przygotowaniem i znajomością własnych procesów, ale nie ukrywa też, gdzie biznes musi popracować nad komunikacją czy decyzyjnością. Podkreśla, jak duże znaczenie ma dobrze rozdzielona odpowiedzialność i omawia, dlaczego właśnie jej brak bywa największą barierą w usprawnianiu procesów bankowych.

Najważniejsze obszary, o które klienci powinni zadbać w projektach IT: – Uzgadnianie wymagań po stronie klienta – Wiedza na temat swoich procesów i systemów – Jasny podział odpowiedzialności
Choć te obszary mogą wydawać się oczywiste, często w natłoku spraw, schodzą na dalszy plan. Zadbanie o nie może jednak zdecydowanie usprawnić prace nad projektem!

Jakie są 3 rzeczy, które zaskoczyły Cię pozytywnie we współpracy z klientami w roli analityka?

  1. Zawsze miło zaskakuje, kiedy klient wie, czego chce 😊 To znaczy: ma zdefiniowane wymagania, przeanalizowane po swojej stronie i omówione z jednostkami organizacji, które biorą udział w projekcie lub na które projekt może mieć wpływ.
  2. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem jest sytuacja, kiedy klient orientuje się w systemach, skąd brać dane itd. Szczególnie w dużych organizacjach ze skomplikowana architekturą i dużą liczbą różnych systemów, aplikacji i baz.
  3. No i – last but not least jasny podział obowiązków i odpowiedzialności. To zawsze bardzo służy współpracy i tempu realizacji projektów

Jakie są 3 rzeczy, które klienci mogli by robić lepiej?

  1. Uzgadnianie wymagań po stronie klienta – niestety często zdarza się, że projekty są realizowane przez konkretny obszar w organizacji i różne zależności z innymi biznesami nie są brane pod uwagę w trakcie wstępnej analizy, a wychodzą w późniejszych fazach projektu (w ekstremalnych przypadkach tuż przed wdrożeniem), kiedy każda zmiana jest dużo bardziej czasochłonna, kosztowna i niesie większe ryzyko regresji (czyli coś, co już działa, działać przestanie 😉)
  2. Znać swoje procesy i systemy. Niestety nadal zdarza się, że klient nie do końca wie, co ma w swoich systemach. Często podchodzi do tego w sposób bardzo ogólny – „jakoś to działa, ale my nie do końca wiemy, jak” itp.
  3. I tutaj mało zaskakująco – jasny podział odpowiedzialności i branie odpowiedzialności za swoje obszary. Niestety zdarza się, że odpowiedzialność w organizacjach jest rozmyta lub osoby dedykowane do projektu nie są jednocześnie osobami decyzyjnymi, co nie tylko wydłuża czas trwania projektów, ale również może całkowicie blokować ich realizację.

Co jest najtrudniejsze we współpracy nad procesami bankowymi?

Jeśli miałabym wybrać jedną trudność, to chyba właśnie byłaby to właśnie rozmyta odpowiedzialność i decyzyjność trzymana przez jedną osobę. Do projektów firmy delegują specjalistów. Decyzje podejmują jednak managerowie. Często mają na głowie wiele innych tematów. Nie zawsze znajdują więc czas, by zająć się sprawami projektowymi.

To właśnie najbardziej frustruje zespoły. Prace w projekcie stają, bo brakuje decyzji kierunkowych. Często dotyczą one kwestii, które nie wydają się strategiczne. Dla realizacji projektu mają jednak kluczowe znaczenie.

Ciekawe? Podziel się!