Systemy Legacy - A7

Polski rynek leasingu urósł w 2025 r. do 119,5 mld zł. Według ZPL oznacza to wzrost o 8,1% rok do roku. Głównym motorem rynku pozostają małe i średnie firmy. Odpowiadają one za niemal 71% finansowania.

W tym otoczeniu o przewadze decyduje szybkość i wygoda całego procesu. Chodzi o etap od wniosku, przez scoring, po wydanie decyzji i umowę. Problem w tym, że w wielu firmach ścieżkę tę obsługują systemy legacy. W efekcie niemal każdy krok wymaga tam pracy ręcznej.

Jest jednak dobra wiadomość. Transformacja cyfrowa w leasingu nie wymaga wymiany rdzenia. Zwykle wystarczy zautomatyzować i połączyć procesy wokół istniejących systemów.

Rynek nagradza szybkość, procesy jej nie nadążają

Zmiany prawne umożliwiły w pełni zdalny e-leasing, a klient – szczególnie z sektora MŚP – oczekuje decyzji szybkiej i bezobsługowej. Tymczasem w wielu firmach proces wciąż wygląda podobnie: wniosek wpływa różnymi kanałami, dane są ręcznie przepisywane do systemu, scoring i decyzja opierają się na regułach zaszytych w starym rdzeniu, a umowa powstaje w kolejnym, oddzielnym kroku. Każde takie przełączenie to czas, ryzyko błędu i punkt, w którym klient może zrezygnować.

Gdzie proces leasingowy najczęściej się zacina

Wąskie gardła powtarzają się w kilku miejscach. Wejście danych – wnioski w różnych formatach i kanałach, przepisywane ręcznie. Scoring i decyzja – reguły biznesowe zaszyte w aplikacjach w Delphi, VB6 czy starej Javie EE, trudne do zmiany i nieprzejrzyste. Dokumenty i komunikacja – uzupełnienia krążące mailem, telefonem czy komunikatorem, bez jednego miejsca prawdy. Umowa i uruchomienie – ręczne generowanie dokumentów i brak spójnego statusu sprawy. Każdy z tych punktów z osobna wygląda niegroźnie, ale razem wydłużają czas do decyzji i podnoszą koszt obsługi.

Automatyzacja nie wymaga wymiany rdzenia

Kluczowa zmiana perspektywy: żeby zdigitalizować proces, nie trzeba wymieniać silnika leasingowego. Warstwa procesowa taka jak Flowee obudowuje istniejący system – przyjmuje wniosek cyfrowo, prowadzi przepływ przez kolejne etapy, integruje kroki i pilnuje statusu, zostawiając rdzeń tam, gdzie jest. To dokładnie ta sama logika, co w modernizacji metodą strangler fig: obudowujemy stary system, zamiast go burzyć, i modernizujemy proces bez rewolucji.

W praktyce oznacza to cyfrowy wniosek zamiast papieru, automatyczne przenoszenie danych zamiast ręcznego przepisywania, jedno miejsce na dokumenty i komunikację oraz spójny, widoczny status od wniosku do uruchomienia umowy.

Warunek - zrozumieć proces i reguły w starym systemie

Jest jednak warunek, o którym łatwo zapomnieć. Reguły decyzyjne – scoring, warunki, wyjątki – są zwykle zaszyte właśnie w starym rdzeniu. Żeby je bezpiecznie zautomatyzować i połączyć z resztą procesu, najpierw trzeba je odkryć. Służy do tego inwentaryzacja procesów metodą Event Storming oraz odtworzenie dokumentacji systemu (S*.doc). Bez tego automatyzacja odbywa się w ciemno, a każde odstępstwo od „happy path” kończy się ręczną obsługą.

Co zyskuje firma leasingowa

Efekt to krótszy czas do decyzji, mniej błędów wynikających z ręcznego przepisywania i lepsze doświadczenie klienta – co przy dominacji MŚP i rosnącej konkurencji wprost przekłada się na konwersję wniosków. Do tego dochodzi skalowalność: firma obsługuje więcej wniosków bez proporcjonalnego wzrostu pracy ręcznej. W rynku, który wciąż rośnie szybciej niż PKB, to różnica między nadążaniem za popytem a jego traceniem na etapie formularza.

FAQ

Czy transformacja cyfrowa w leasingu wymaga wymiany systemu?

Nie. W większości przypadków wystarczy obudować istniejący rdzeń warstwą procesową, która automatyzuje i łączy etapy od wniosku do decyzji, bez wymiany silnika leasingowego.

Gdzie proces leasingowy najczęściej się zacina?

Przy ręcznym wprowadzaniu danych z wniosków, w nieprzejrzystych regułach scoringu zaszytych w starym systemie, w rozproszonej komunikacji i dokumentach oraz przy ręcznym generowaniu umowy i braku spójnego statusu sprawy.

Jak zautomatyzować proces od wniosku do decyzji?

Wprowadzając cyfrowy wniosek, automatyczne przenoszenie danych, jedno miejsce na dokumenty i komunikację oraz przepływ prowadzony przez warstwę procesową, która integruje kroki i pilnuje statusu.

Czy można zmienić reguły scoringu w starym systemie bez jego przepisywania?

Tak, ale najpierw trzeba te reguły odkryć i udokumentować. Inwentaryzacja procesów i dokumentacja systemu pozwalają bezpiecznie połączyć logikę decyzyjną z nowym, zautomatyzowanym przepływem.

Od czego zacząć cyfryzację procesu leasingowego?

Od mapy procesu i reguł ukrytych w starym systemie. Dopiero na tej podstawie warto projektować automatyzację, zaczynając od etapu, który najbardziej spowalnia decyzję.

Ciekawe? Podziel się!

Nasz darmowy poradnik

Diagnoza i leczenie systemów legacy